Archiwum tagu: Początki

Szermierka

Pierwsza sala treningowa.

[Jeśli jeszcze nie czytałeś/aś wcześniejszych wpisów, możesz to zrobić tutaj: "Moja historia".] Mieliśmy już nazwę grupy, mieliśmy już chętnych, ale problemem było znalezienie stałego miejsca treningowego. Ludzie byli rozrzuceni po całej okolicy Bielska-Białej i nie zawsze każdy miał czas na trening. Tym bardziej, że nie było ustalonego żadnego harmonogramu, a na treningi umawialiśmy się na bieżąco, często z dnia na dzień. Zaczęliśmy więc szukać sali gimnastycznej, bo w końcu zima też już była za pasem.…
Fechtunek

FECHTER – Grupa Treningowa DESW.

[Chyba pora na kontynuację opowieści "Pierwsze wyjście z mroku". Tak jak pisałem w poprzednim wpisie - zima 2009/2010 (jak i cały 2010 rok) była dla nas niezwykle pracowita i zwyczajnie jest o czym pisać.] Już nie pamiętam dokładnie kiedy to było, ale chyba jeszcze w listopadzie 2009. Skontaktował się ze mną Bartosz Dudziak, którego znałem z forum ASG Bielsko-Biała. Chciał zobaczyć jak i co trenujemy z Łukaszem i był raczej nastawiony do nas sceptycznie, gdyż myślał, że będziemy…
Zamki

Pierwsze wyjście z mroku.

[Miałem pisać o moich pierwszych zawodach ŚKUNKS 2010, ale uświadomiłem sobie, że w ten sposób pominąłbym kilka ważnych wydarzeń z mojej przygody z DESW. Postanowiłem więc opisać moje pierwsze spotkanie z człowiekiem, bez którego ARMA Bielsko-Biała nie zaczęłaby istnieć - z Michałem Pajdą]. W 2009 roku podjąłem bardzo ważną osobistą decyzję. Zrezygnowałem ze swojej dotychczasowej największej pasji, czyli fascynacji tematyką paramilitarną (byłem członkiem grupy paramilitarnej 8 Kompania Piechoty Górskiej). Nie będę już się zbytnio rozwlekał…
Szermierka

Od tego się zaczęło poważne trenowanie.

Początki treningu sztuk walki są naprawdę trudne. Jednak mimo powolnych postępów nie warto się zniechęcać. Każdy, nawet najmniejszy element wyuczony po długich godzinach wylewania krwi i potu zasługuje na pochwałę. Nieważne w jakim tempie przyswajasz wiedzę - DESW to nie sprint. Zresztą, trenując przez całe życie 2 razy dziennie, 7 dni w tygodniu, może się okazać, że nie opanujesz do perfekcji całej wiedzy zapisanej w dawnych manuskryptach. W końcu, jakikolwiek progres jest lepszy od stagnacji. Może to być zwykłe…