Pokaz DESW grupy FECHTER 04.06.2010

Poniżej galeria.

Po pokazie zaimprowizowałem krótki kurs podstaw poruszania się dla kilku dzieciaków, którym najwidoczniej się spodobało, a od Pani Moniki dostaliśmy drobne upominki i garść miłych słów co było miłym akcentem podsumowującym ostatnich kilka tygodni.

Gdy myślę o tym wszystkim z perspektywy czasu, to wydaje mi się, że tego typu przygotowania rozwijają wiele ścieżek w umyśle, które pielęgnowane, przydają się później w nieprzewidzianych sytuacjach zwarcia, których jest na zawodach jak na lekarstwo. Mi osobiście odblokował się umysł na wiele patentów, na które do tej pory zwyczajnie bym nie wpadł, a działają rewelacyjnie.

To by było na tyle. Następnym razem cofnę się o jakieś 2 tygodnie w czasie (w stosunku do tego pokazu) i opiszę jak wyglądała pierwsza impreza DESW w jakiej brałem udział, czyli ŚKUNKS 2010.


Autorem wszystkich zdjęć w tym wpisie jest Sławomir Kubis. Dzięki za możliwość ich udostępnienia. (:

Powiązane wpisy

Obiecujący start FECHTERa. Jeśli jeszcze nie czytałeś/aś wcześniejszych wpisów o moich początkach z DESW i założeniu grupy FECHTER, możesz to zrobić TUTAJ. Przy okazji, polecam post-rockową kapelę Bark Psychosis, której właśni...
Moje pierwsze rutyny: Oberhawen. Jest to kontynuacja wpisu: "Moja pierwsza rutyna: 5 Maisterhawen". Dzisiejszy wieczór spędzam przy Pixies. Najprostsze co możesz zacząć trenować, to mielenie na okrągło Oberhawów. Jeśli jesteś p...
Pierwsza sala treningowa. Mieliśmy już nazwę grupy, mieliśmy już chętnych, ale problemem było znalezienie stałego miejsca treningowego. Ludzie byli rozrzuceni po całej okolicy Bielska-Białej i nie zawsze każdy miał cza...

Strony: 1 2 3

Chcesz sobie ustawić avatar? Zarejestruj się!

Po rejestracji sprawdź spam swojej poczty. Mail z hasłem mógł do niego trafić.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *