Dawna szermierka

Obiecujący start FECHTERa.

Michał regularnie przygotowywał dla nas ciekawe ćwiczenia zadaniowe. Jednym z nich było wykorzystanie wszystkich znajomych nam sposobów obrony przed pchnięciami, które było trzeba wykonać podczas jednej serii. Było to 8 pchnięć mierzonych na różnej wysokości i 8 akcji obronnych:

  • prawy Pług
  • lewy Pług
  • prawy Wół
  • lewy Wół
  • prawy Krumphaw
  • lewy Krumphaw
  • prawy Shielhaw
  • lewy Shielhaw

Ostało się nagranie, na którym dopiero uczyliśmy się wykonywania tej zadaniówki.

To ćwiczenie było wtedy dla nas bardzo nietypowe, gdyż do tej pory wykonywaliśmy techniki w dość kontrolowanych warunkach – każdy stał w statycznej postawie i wykonywał jedną, konkretną akcję, lub maksymalnie kilka akcji. A tutaj musieliśmy reagować na ciągły atak przeciwnika, nawet gdy jedna z naszych akcji obronnych była wykonana nieczysto, lub zupełnie błędnie, nie przerywaliśmy ćwiczenia by uczyć się reakcji obronnej również w bardzo niekorzystnej sytuacji taktycznej.

Jak widać na nagraniu, pchnięcia były wykonywane bez intencji ich osadzania – ze względów bezpieczeństwa. Wielokrotnie dystans był nienaturalnie bliski, ale wtedy nie mieliśmy tego świadomości. Najważniejsze, że uczyliśmy się w ten sposób poprawnej motoryki poszczególnych akcji obronnych, nawet gdy nasze ułożenie ciała było niekorzystne.

I tak to mniej więcej wyglądało. Z czasem skontaktował się z nami Piotr Feret z dawnego bielsko-bialskiego Ruchu Rycerskiego. Wraz z kilkoma znajomymi wpadali na nasze treningi od czasu do czasu. Okazało się, że Piotr zna dość dobrze Marcina Surdela, którego poprosiliśmy o przeprowadzenie warsztatu. Ale o tym już niebawem. (:

Powiązane wpisy

Moje pierwsze rutyny: Oberhawen. Jest to kontynuacja wpisu: "Moja pierwsza rutyna: 5 Maisterhawen". Dzisiejszy wieczór spędzam przy Pixies. Najprostsze co możesz zacząć trenować, to mielenie na okrągło Oberhawów. Jeśli jesteś p...
Pierwsze wyjście z mroku. . W 2009 roku podjąłem bardzo ważną osobistą decyzję. Zrezygnowałem ze swojej dotychczasowej największej pasji, czyli fascynacji tematyką paramilitarną (byłem członkiem grupy paramilitarnej 8 K...
Od tego się zaczęło poważne trenowanie. Początki treningu sztuk walki są naprawdę trudne. Jednak mimo powolnych postępów nie warto się zniechęcać. Każdy, nawet najmniejszy element wyuczony po długich godzinach wylewania krwi i potu zasługuj...

Strony: 1 2 3

Chcesz sobie ustawić avatar? Zarejestruj się!

Po rejestracji sprawdź spam swojej poczty. Mail z hasłem mógł do niego trafić.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *