Trening walki mieczem

Moje pierwsze rutyny: Unterhawen.

Jest to kontynuacja wpisu: „Moje pierwsze rutyny: Oberhawen”.

Tym razem nie będzie muzyki. Słucham informacji o zamachu terrorystycznym na redakcję paryskiego magazynu „Charlie Hebdo”.


Kolejnym elementem, który możesz doskonalić we własnym zakresie są Unterhawy, czyli ciosy wyprowadzane z dołu. Mają one mniejszą siłę i zasięg od Oberhawów i nie radzę inicjować ataku tymi uderzeniami, ale są sytuacje, w których Untery są całkiem efektywne – dlatego warto poświęcić im trochę czasu, tym bardziej, że technicznie są wg mnie trudniejsze do wykonania (być może, wynika to z faktu, że rzadziej się po nie sięga) od Oberów.

Wspomniałem już o efekcie chodu robota we wpisie Moje pierwsze rutyny: Oberhawen. Na poniższym nagraniu doskonale widać jak on wygląda:

Pisałem o tym już wcześniej, ale będę to powtarzał bardzo często: jeśli uderzasz z pełną szybkością, ręce zawsze będą wykonywać ruch szybciej niż nogi. Jest to główną przyczyną występowania tego robociego chodu, gdy chcesz aby przekrok był zsynchronizowany z ciosem. Dlatego też, aby Twoje ciało pracowało optymalnie, proponuję kilka opcji (od najprostszej):

  • Zrezygnuj na początku z pracy nóg i skoncentruj się na technice prowadzenia cięcia.
  • Wykonuj przekrok co drugie uderzenie.
  • Wykonuj przekrok jedną nogą, na zmianę w przód i w tył (nie odrywając drugiej nogi od ziemi).
  • Wykonuj przekrok w miejscu przy każdym uderzeniu.
  • Dodaj jakąś akcję pomiędzy pierwszym, a drugim atakiem (np. złamanie rytmu poprzez zatrzymanie się na ułamek sekundy w jakiejś postawie – w celach defensywnych).

Powiązane wpisy

Pierwsza sala treningowa. Mieliśmy już nazwę grupy, mieliśmy już chętnych, ale problemem było znalezienie stałego miejsca treningowego. Ludzie byli rozrzuceni po całej okolicy Bielska-Białej i nie zawsze każdy miał cza...
Od tego się zaczęło poważne trenowanie. Początki treningu sztuk walki są naprawdę trudne. Jednak mimo powolnych postępów nie warto się zniechęcać. Każdy, nawet najmniejszy element wyuczony po długich godzinach wylewania krwi i potu zasługuj...
Pierwsze wyjście z mroku. . W 2009 roku podjąłem bardzo ważną osobistą decyzję. Zrezygnowałem ze swojej dotychczasowej największej pasji, czyli fascynacji tematyką paramilitarną (byłem członkiem grupy paramilitarnej 8 K...

Strony: 1 2

Chcesz sobie ustawić avatar? Zarejestruj się!

Po rejestracji sprawdź spam swojej poczty. Mail z hasłem mógł do niego trafić.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *