Walka mieczem

Moje pierwsze rutyny: Oberhawen.

Jeśli zdecydujesz się na trening przy pomocy rutyn, zacznij od akcji 2-3 strzałowych i zawsze kończ w postawie – nigdy nie zatrzymuj się w jakiejś niestabilnej pozycji, a nawet jeśli lekko się zachwiejesz, to od razu koryguj ustawienie swego ciała przechodząc do jednej z 4 podstawowych postaw (wszystko na ich temat znajdziesz w 5. odcinku Indywidualnego treningu DESW dla początkujących).

Dopiero wtedy ponawiaj rutynę. Na nagraniu korzystałem tylko z Dachu centralnego i Tobie też to zalecam, jeśli jesteś bardzo początkujący/a. Zauważ też jak ja koryguję swoje ustawienie. Są to drobne kroczki, lub niewielkie podskoki na końcu serii ataków. Wprawdzie skakanie podczas walki mieczem jest niewskazane, ale takie drobne kicanie (o ile dobrze się z nim czujesz) jest ok. To tyle o pracy nóg.

Jeśli chodzi o sam sposób wyprowadzania ciosów, to musisz zwrócić uwagę na kilka podstawowych zasad. Nigdy nie prowadź ciosów krótkich – blisko przy ciele na zgiętych rękach. Jest to wprawdzie łatwiejsze i mniej męczące, ale słabo się przekłada na walkę. Wyrzucaj dynamiczne ręce do przodu, ale nie blokuj ich w łokciach. Staraj się też kontrolować środek ciężkości tak, by nie wychylać się za bardzo do przodu (wypady zostawimy sobie na później).

Co do trajektorii ciosu, wyobraź sobie naprzeciwko siebie przeciwnika i tnij w płaszczyźnie diagonalnej – od jego ucha do przeciwległego kolana. Szybko zauważysz, że wraz ze wzrostem intensywności ciosów i ich prędkości, drastycznie zmaleje precyzja. Doskonale to widać pod koniec wideo, gdy ustawiam się frontalnie do kamery. Momentami ma się wrażenie, że to miecz ma nade mną kontrolę, a nie ja nad nim.

Ponad to, bardzo często obserwuję, że przy dłuższych seriach początkujący mają tendencje do atakowania krótkim ostrzem (tym bliżej naszej twarzy). Mi też się to zdarza na nagraniu. Wynika to z niepoprawnej pracy nadgarstkami, a mówiąc precyzyjniej ze zbyt małego zakresu ruchu, który nimi wykonujemy.

Polecam dobrze je rozgrzać i rozciągnąć przed treningiem. Z czasem zakres ich ruchu się zwiększy i nie będziesz musiał/a o tym już myśleć przy serii Oberhawów, ale zanim to nastąpi zwróć na ten element szczególną uwagę. Najczęściej zdarza się to przy Oberhaw wyprowadzanym z lewej strony (jeśli jesteś praworęczny/a).

Powiązane wpisy

Pierwsze wyjście z mroku. . W 2009 roku podjąłem bardzo ważną osobistą decyzję. Zrezygnowałem ze swojej dotychczasowej największej pasji, czyli fascynacji tematyką paramilitarną (byłem członkiem grupy paramilitarnej 8 K...
The Sword’s Path Boot Camp I – moja relacja Leci sobie playlista proponowanych utworów przez Spotify. W tym momencie We Have It All by Pim Stones Jeśli śledzisz mnie na Fejsie, pewnie już wiesz co działo się w zeszłym tygodniu. Jeśli nie...
Warsztaty z Marcinem Surdelem Wzięło mnie na płytę, której namiętnie słuchałem w tamtym okresie. 30 Seconds to Mars - This is War. Polecam. (: Wspomniałem pod koniec poprzedniego wpisu, że zaczęły trenować z nami niedobitki...

Strony: 1 2

Chcesz sobie ustawić avatar? Zarejestruj się!

Po rejestracji sprawdź spam swojej poczty. Mail z hasłem mógł do niego trafić.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *