Sztuki Walki

“DESW — Utracone Dziedzictwo” (20.12.2011).

Jeśli nie czytałeś/aś poprzedniego wpisu „DESW – Utracone Dziedzictwo (14.11.2011)”, zachęcam do zapoznania się z nim tutaj.


Po raz kolejny wrócę do wydarzeń sprzed kilku lat, ale tak już mam, że lubię porządek chronologiczny [drobna poprawka, mimo, że lubię porządek chronologiczny, zmieniła mi się trochę koncepcja prowadzenie bloga – setki pomysłów nawiedzające mnie w nocy wzięły górę nad zamiłowaniem do skrupulatnej kategoryzacji wszystkiego z czym mam styczność].

Zresztą, to o czym opowiadam obecnie, choćby w cyklu  „Indywidualny trening DESW dla początkujących”, było poprzedzone latami intensywnego treningu. Dobrze więc jest spojrzeć w przeszłość, by uzmysłowić sobie, że to co robimy w Armie, jest poważnym wysiłkiem zarówno intelektualnym jak i fizycznym, i nie wystarczy przeczytać kilku tekstów z Internetów, by zdobyć status eksperta w jakiejś dziedzinie – a takich „ekspertuf” są całe rzesze w serwisach pokroju Wykopu.

A zatem do jesieni 2011 roku i treningów na przytulnej sali gimnastycznej w zamian za fuchę naganiaczy, niczego nieświadomej młodzieży. Nie minął miesiąc od ostatniego pokazu, a ponownie zgłosił się do nas przedstawiciel z gimnazjum im. M. Reja w Bielsku-Białej, z prośbą o kolejny wykład. Tym razem dla dzieciaków z innych szkół, które miały być zachęcone do zapisania się właśnie do ich gimnazjum – w końcu tylko u nich na sali trenują „Panowie Rycerze”.


Przy okazji pozwolę sobie na małą dygresję. Nie trawię, gdy nazywa się mnie rycerzem. Czy tak ciężko użyć określenia „szermierz”? Prócz umiejętności posługiwania się mieczem, nie łączy mnie absolutnie nic z tym tytułem, a wartości wchodzące w skład etosu rycerskiego są mi w większości obce. Abstrahuję od faktu, że status rycerski na terenach Polski w okresie, na którym się skupiamy (XV w.) już nie obowiązywał.


Powiązane wpisy

Pokaz DESW grupy FECHTER: Przygotowania cz. 2. Jeśli jeszcze nie czytałeś/aś pierwszej części, możesz to zrobić TUTAJ. Dzisiejszy wieczór spędzam przy Les Discrets. Do pokazu zostało nam dosłownie kilka dni, a siły wyższe zamanifestowału s...
Od tego się zaczęło poważne trenowanie. Początki treningu sztuk walki są naprawdę trudne. Jednak mimo powolnych postępów nie warto się zniechęcać. Każdy, nawet najmniejszy element wyuczony po długich godzinach wylewania krwi i potu zasługuj...
„DESW – Utracone Dziedzictwo” (14.11.2011). Cofnę się trochę w czasie do listopada 2011 roku, gdy jako młoda sekcja Army intensywnie poszukaliśmy sali do treningów na okres jesienno-zimowy. Po kilku tygodniach rozmów udało nam się wynegocjować...

Strony: 1 2

Chcesz sobie ustawić avatar? Zarejestruj się!

Po rejestracji sprawdź spam swojej poczty. Mail z hasłem mógł do niego trafić.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *