Oświadczenie

Twórcą tej strony jest Jakub Potocki, członek Stowarzyszenia ARMA-PL. Jest to moja prywatna inicjatywa - Stowarzyszenie nie stosuje ani nie popiera stosowania wulgaryzmów w życiu w ogóle, a w odniesieniu do sztuk walki w szczególności.

shinai-w-desw

Shinai w DESW – ma to sens?

Dzisiejszy wpis tworzy się w mojej głowie przy dźwiękach Dzwoneczków, czyli playliście, której właśnie słucha moja Ala. (: Jeśli czytałeś/aś mój poprzedni wpis - "Shinaiowy zawrót głowy" - to już pewnie wiesz, że jestem miłośnikiem shinaiowego nakurwiania. (: Jednak tych kilka bambusowych listewek, złączonych ze sobą za pomocą kawałka skóry i struny, może całkowicie wypaczyć Twoją technikę tworząc nawyki, które zupełnie nie będą się przekładać na walkę mieczem. W tym wpisie opiszę Ci wszystkie wady i…
shinai

Shinaiowy zawrót głowy

Pora na odrobinę polskiej muzyki po angielsku, czyli Frozen Lakes. Czas opowiedzieć Ci o moim największym wzroście umiejętności sparingowych i o bardzo prostym, a zarazem relatywnie tanim sposobie, w jaki i Ty możesz je polepszyć - o ile nie sparowałeś/aś jeszcze zbyt wiele i niekoniecznie posiadasz sprzęt by robić to bezpiecznie stalą. Jak większość rzeczy związanych z DESW, wszystko w moim przypadku zaczęło się od Michała Pajdy. (; Już od jakiegoś czasu, gdy działałem z Łukaszem…
skunks-2010

Moje pierwsze zawody DESW – ŚKUNKS 2010

Dziś molestuję swe bębenki Faunem. No to cofnę się dzisiaj o dwa kroki w stosunku do ostatniego wpisu i opowiem jak wielkim przeżyciem była dla mnie pierwsza w życiu impreza DESW. O ile pamięć mnie nie myli, na Śląskie Konfrontacje Utraconych Nauk Kunsztu Szermierczego (ŚKUNKS) zaprosił nas Marcin Surdel (współorganizator imprezy) jeszcze podczas kwietniowych warsztatów, o których pisałem jakiś czas temu. Do Rybnika, gdzie ŚKUNKS odbywa się nieustannie od 2009 roku, mamy niedaleko, więc nie mogliśmy…
pokaz-desw-fechter

Pokaz DESW grupy FECHTER 04.06.2010

Jeśli jeszcze nie czytałeś/aś wcześniejszych części przygotowań do naszego pierwszego pokazu, możesz zacząć TUTAJ. Dzisiejszy wieczór spędzam przy Tides from Nebula. No i stało się, po wielu tygodniach przygotowań, nieoczekiwanych zwrotach akcji, dziesiątkach guzów i nieustannego wyklepywania krat zdezelowanych masek szermierczych rodem z PRLu, doszło w końcu do naszego pierwszego pokazu. Na tę okazję zamówiliśmy sobie nawet grupowe podkoszulki z nadrukowanym logo, zresztą swoją noszę do tej pory i jest w całkiem niezłym stanie. (;…